Kupienie stazy to pierwszy krok w kierunku poprawy bezpieczeństwa swojego i osób bliskich. Jednak sam zakup nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć ją wykorzystać oraz prawidłowo przygotować do użycia.

Dla chętnych zgłębienia tematu opasek uciskowych odsyłamy do pierwszego artykułu o tej tematyce 😉

 

Podstawowe zasady READY-TO-GO w dwunastu punktach:

 

Punkt 1) Wyjmij opaskę uciskową z folii ochronnej. Folia może sprawiać wrażenie dodanej wartości ochronnej, ale tak naprawdę spowolni jedynie użycie opaski w sytuacji zagrożenia życia, a liczy się każda sekunda. Instrukcja użycia mówi jasno: „możliwość noszenia stazy bez opakowania na zewnątrz, możliwość transportu stazy na zewnątrz w różnych warunkach atmosferycznych”.

Punkt 2) Upewnij się, że używasz oryginalnego produktu, a nie chińskiego taniego zamiennika. Liczne badania i testy udowodniły, że jest to opaska zawodna i niebezpieczna. Nie oszczędzaj na czyimś życiu, ryzyko jest zbyt duże. (tutaj oryginalna staza CAT

Punkt 3) Pamiętaj, aby upewnić się, że krępulec (zwany też kołowrotem regulującym siłę ucisku), a dokładniej taśma krępulca, ani materiał wzdłuż opaski nie jest nigdzie skręcony, zawinięty, a wszystko układa się równomiernie. Złap opaskę za dwa skrajne końce i pociągnij. Ta czynność napina odpowiednio taśmę krępulca.

Punkt 4) Dokładnie przymocuj część z rzepem, by na powstałych nierównościach nie zbierać nim zanieczyszczeń, co osłabia działanie rzepa, a tym samym skuteczność opaski.

Punkt 5) Jeżeli składasz opaskę typu SOFTT-W, sprawdź klamrę zatrzaskową. Należy się upewnić, że jest ona prawidłowo i stabilnie umocowana, jednocześnie skontroluj, czy można ją bezproblemowo otworzyć w razie potrzeby.

Punkt 6) Opaskę CAT przekładamy/przewlekamy przez jedno oczko klamry. Według wytycznych jest to wystarczające, aby zatrzymać masywny krwotok z dolnej kończyny. Starsze generacje tej opaski mają jeszcze klamry podwójne. Nowsze opaski posiadają już klamry tylko z jednym otworem.

Punkt 7) Oceń i dobierz odpowiedni rozmiar pętli. Nie ma idealnego rozwiązania ani żadnych oznaczeń. Większa pętla pozwoli założyć opaskę na kończynę dolną przechodząc nawet przez duże buty, bez konieczności jej rozpinania. Mniejsza pętla z kolei oznacza mniej materiału do przeciągania przez klamrę i zaciskania. Pamiętaj, że jeśli będziesz zmuszony obsługiwać stazę taktyczną jedną ręką, szczególnie zakrwawioną oraz w stresie, łatwiej jest zostawić większego „loopa” (pętlę) i ją ściągnąć niż próbować zwiększać średnicę. Podczas ćwiczeń z opaską CAT, rzuca się w oczy fakt, iż jest pewien zakres ułożenia rzepa, który umożliwia jej praktyczne i równe złożenie. Również opaska SOFTT-W posiada pewien standard sklarowania, a także sposób jej złożenia minimalizujący zajmowane przez nią miejsce (flat fold technique). Bardzo często długość luźnej końcówki określa się na 6-7 cali (ok. 15-18 cm).

Punkt 8) W miarę możliwości staramy się złożyć pasek tak, by jak najwięcej rzepa było wewnątrz i stykało się ze sobą (rzep do rzepa). Dzięki temu zabezpieczamy jego znaczną część przed niepotrzebnym zabrudzeniem.

Punkt 9) W przypadku opaski CAT odklejamy zabezpieczenie krępulca (szara lub biała taśma z miejscem na wpisanie czasu założenia opaski), przymocowujemy je rzepem z boku (tak, by tworzyło formę przypominającą „żagielek”) i wkładamy krępulec do środka pod twardy polimerowy uchwyt zabezpieczający w kształcie litery „C”.

Punkt 10) Pamiętaj, że każda opaska uciskowa jest wyrobem JEDNORAZOWYM! Jest to wyraźnie zaznaczone w instrukcji użycia. Niedopuszczalnym jest trenowanie na tej samej opasce, którą później planujesz nosić jako osobisty sprzęt medyczny. Należy mieć dwie opaski. Jedną gotową do użycia, drugą do ćwiczeń. W celu zminimalizowania kosztów, do ćwiczeń można nabyć opaskę chińską (E-CAT) lub używaną. Osobiście uważam, że tanie opaski nawet do treningu są kiepskie i szybko się zniszczą. Wyznaję zasadę, że nie stać mnie na najtańsze. Decyzja jednak należy do Ciebie. Warto opaski oznaczyć, by nie pomylić ich ze sobą.

Punkt 11) Gdzie nosić? Gdzie Ci wygodnie. Jeśli nie znajdujesz się w strefie wojny, każde miejsce będzie odpowiednie, oby był łatwy dostęp. Może to być saszetka, plecak EDC, kieszeń w spodniach lub damska torebka.

Będąc na strzelnicy warto przytroczyć opaskę do pasa lub kamizelki, by mieć ją pod ręką. Na rynku dostępnych jest sporo opcji montażowych, są kabury z kydexu, kieszenie w systemie molle oraz wiele innych. Moim ulubionym rozwiązaniem są gumki, choć niekoniecznie recepturki używane w kuchni, a nielateksowe, wzmocnione, odporne na czynniki zewnętrzne i promieniowanie UV gumki taktyczne. Nie dlatego, że są taktyczne, po prostu więcej wytrzymują i można je dłużej używać. 😉 Gumki można zamocować w dowolnym miejscu, staza pozostaje nieruchomo, a w razie potrzeby łatwo ją zerwać. Oczywiście, jeśli planujesz się tarzać po ziemi i boisz się zgubić opaskę, można zainwestować w coś bardziej pancernego. Pamiętaj, dobór sprzętu jest kwestią indywidualną, dopasowaną do potrzeb i warunków w jakich działasz.

W warunkach bojowych warto przytroczyć opaskę uciskową w miejscu, do którego można sięgnąć zarówno prawą jak i lewą ręką, na wypadek amputacji urazowej, np. na kamizelce centralnie. Dopuszczalne jest również umieszczenie stazy w apteczce lub w kieszeniach spodni czy rękawów. Widziałam również przypadki montowania opaski przy bucie w okolicy stawu skokowego.  Jest to wybór indywidualny. Nie ma jedynej słusznej opcji dla wszystkich. Zawsze natomiast dobrze jest mieć kilka opasek uciskowych.

Prawidłowo złożona staza
Prawidłowo złożona staza

Punkt 12) Trenuj. Poszerzaj i uaktualniaj wiedzę. Znaj swój sprzęt. Nie ma potrzeby nosić stazy, której nie umiesz użyć. Oczywiście nikt Ci nie zabroni. Możesz nosić go dla siebie, wiedząc, że Twój brat/kolega/instruktor jest osobą wyszkoloną i będzie umiał Ci pomóc, tylko co, jeżeli to on będzie potrzebował pomocy? Co, jeżeli jego życie będzie w Twoich rękach, a Ty nie będziesz potrafił mu pomóc? Pamiętaj, noszenie opaski dla niektórych może wyglądać tacticool, ale samo noszenie nie uratuje nikomu życia.

 

Katarzyna Daniszewska
Katarzyna Daniszewska

Zaczynała od sportów bardziej lub mniej ekstremalnych. Kiedy zabrała się za strzelanie, dziwnym trafem na około zaroiło się od postrzałów i skaleczeń. Nie wiemy czy to przypadek, czy też kolor włosów rozpraszał innych na strzelnicy. Wiemy jedynie, że musiała się zająć tamowaniem krwi na poważnie. Ponoć kiedyś założyła stazę na lewą stronę... A może po prostu jest czarownicą?

Nie ma jeszcze komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Google Play

%d bloggers like this: