Retro luneta do M16



Pokazana po raz pierwszy na SHOT Show 2019 replika dostarczanej przez Colta lunety, która pojawiła się na niektórych M16 w latach .60, trafiła do sprzedaży. Oferuje ją przedsiębiorstwo Brownells w ramach swojej linii Retro, obejmującej repliki historycznej broni strzeleckiej i (od teraz) akcesoriów.

Brownells wprowadziło do sprzedaży prezentowaną na SHOT Show 2019 replikę lunety oferowanej przez Colta w latach sześćdziesiątych. Fot. Producenta
Brownells wprowadziło do sprzedaży prezentowaną na SHOT Show 2019 replikę lunety oferowanej przez Colta w latach sześćdziesiątych. Fot. Producenta.

Brownells Retro 4X Carry Handle Scope blisko odzwierciedla optykę oferowaną przez Colt’s Manufacturing Company w czasach konfliktu wietnamskiego. Co ciekawe, jest wytwarzana przez to samo japońskie przedsiębiorstwo. Mocowanie odbywa się za pomocą dźwigni zaciskowej i otworu montażowego w kanale uchwytu transportowego karabinków M16/AR-15 z komorami zamkowymi typu A1 i A2 (o początkach AR/M16 przeczytacie tu).

Optyka oferuje czterokrotne powiększenie, krzyż duplex i wieżyczkę pozwalającą na wzięcie pod uwagę dystansu od 100 do 500 jardów. Fot. Producenta.
Optyka oferuje czterokrotne powiększenie, krzyż duplex i wieżyczkę pozwalającą na wzięcie pod uwagę dystansu od 100 do 500 jardów. Fot. Producenta.

Optyka oferuje czterokrotne powiększenie i krzyż celowniczy typu duplex. Strzelać można z użyciem punktów na krzyżu, lub użyć pokrętła na grzbiecie tubusa, z ustawieniami odpowiadającymi 100/200, 300, 400 i 500 jardom dla pocisku o masie 55 granów.

Mocowanie odbywa sie za pomocą dźwigni zaciskowej na każdej standardowej rączce transportowej w upperach A1 i A2. Fot. Producenta.
Mocowanie odbywa się za pomocą dźwigni zaciskowej na każdej standardowej rączce transportowej w upperach A1 i A2. Fot. Producenta.

Eye Relief wynosi 8 cm, średnica obiektywu to 21 mm, a tubusa 35 mm. Brownells Retro 4X Carry Handle Scope mierzy 155 mm, waży 360 g. Luneta kosztuje 300 USD, czyli niecałe 1.200 zł.



Joachim Raźny

Od lat bawił się bronią i z wiekiem to się tylko pogłębia. Słyszeliśmy, że strzelał z najlepszych na świecie konstrukcji. Chyba żadna z nich nie rozpadła mu się w rękach. Wciąż poszukuje pistoletowego Graala! Karabinowy to już chyba znalazł, gdy miał wyjechać na wakacje do Egiptu. Żeby było szybciej, wybrał lotnisko położone bliżej Afryki, a tam okazało się, że produkują najlepsze karabinki na świecie!

Nie ma jeszcze komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.