Dziś udało mi się porozmawiać z Grzegorzem Baniakiem, jednym z założycieli i głównym inżynierem w kanadyjskiej firmie TriggerTech, z którym miałem okazję się spotkać na drugiej edycji Long Range Shooting Festiwal.

Greg Baniak podczas prezentacji na Long Range Shooting Festival II
Greg Baniak podczas prezentacji na Long Range Shooting Festival II

Triggertech ma polskie korzenie i nie tylko za sprawą osoby Grzegorza, obecnie znanego jako Greg, ale też Mats’a Lipowskiego. Obaj Panowie są Polakami, choć Mats, dzieciństwo spędził w Szwecji. Nie to jednak łączy szwedzki koncern motoryzacyjny z kanadyjską firmą.

Grzegorz wyjechał do Kanady w 1984 roku, dokąd następnie sprowadził rodzinę. Na szczęście miał tam możliwość pracować w zawodzie jako inżynier budowy samochodów i maszyn. Hobbystycznie zajmował się budową procy o dużym naciągu z mechanicznym spustem. Dość szczególne to hobby biorąc pod uwagę, że za każdym rogiem może czaić się niedźwiedź, lub pijany łoś. Łosie także w żaden sposób nie łączą tej historii z saab’em.

Proca na niedźwiedzie

Proca, którą chciał zbudować Greg, miała 140 kg naciągu cięciwy, który trzeba zwolnić najlepiej przy minimalnym użyciu siły, co jest wspólne dla strzelectwa, gdzie przy strzelaniu na długie dystanse, mocniejsze napinanie mięśni rąk przenosi się na broń i strzelamy już nie tak celnie, jak byśmy sobie wymarzyli po obejrzeniu serialu “Strzelec”.

Greg Baniak prezentuje historie powstania spustu Rem 700 Diamond Trigger
Greg Baniak prezentuje historie powstania spustu Rem 700 Diamond Trigger

Greg zaczął prace nad poprawieniem spustu w swojej procy, po czym z gotowym pomysłem zwrócił się do swojego przyjaciela Mats’a. Razem z Mats’em uznali, że należy pomysł wdrożyć do produkcji, lecz rynek proc i kusz, jest stosunkowo niewielki i należy rozbudować ofertę o spusty do repetierów a następnie o spusty do platformy AR-15.  

Stokowy spust AR-15 (rys. Triggertech)
Stokowy spust AR-15 (rys. Triggertech)
Spust Triggertech Adaptive AR Primary (rys. Triggertech)
Spust Triggertech Adaptive AR Primary (rys. Triggertech)

Rewolucyjny spust

Rewolucja tej konstrukcji polega przede wszystkim na eliminacji tarcia i efektu pełzania (creep). Co daje możliwość oddania strzału, dokładnie pomiędzy uderzeniami serca. Przekładając na „nasz” – ciągnąc za spust, wiesz dokładnie w którym momencie zostanie oddany strzał,. Praca spustu jest płynna i zachowujemy maksymalną kontrolę nad nim. W efekcie możemy precyzyjnie trafić w cel w drugiej fazie pracy spustu. Dodatkowo zostały skrócone do minimum pre-travel i over-travel, a reset wynosi niespełna 0,8 mm! Gdzie, w dwustopniowym spuście wiodącego producenta na rynku, reset wynosi ok. 3 mm.

Spust Triggertech do platformy AR-15 (fot. Triggertech)
Spust Triggertech do platformy AR-15 (fot. Triggertech)
Spust Triggertech do platformy Remington 700 (fot. Triggertech)
Spust Triggertech do platformy Remington 700 (fot. Triggertech)

Tarcie zostało wyeliminowane za pomocą rolki, która została umieszczona pomiędzy elementami spustu normalnie ocierającymi się o siebie. Mogłoby się wydawać, że taka konstrukcja skomplikuje i narazi cały mechanizm na częstsze awarie i zacięcia. Jednak okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Brak konieczności smarowania usuwa problem pyłu i kurzu. W normalnych okolicznościach, przy smarowanych częściach lepi się on do pracujących elementów i zamienia smar w pastę ścierną degradującą powierzchnię naszych drogocennych zabawek. Spust Triggertech Diamond przeszedł z powodzeniem test „Arizona Dust” i bez problemu działał w swoim normalnym zakresie.

Spust Triggertech pyłu się nie boi. (fot. Triggertech)
Spust Triggertech pyłu się nie boi. (fot. Triggertech)

Legendarny cupholder

Dowodem na słuszność tej koncepcji projektowej, jest fakt że w największej Amerykańskiej Lidze Long Range w dywizji bolt-gun, siedmiu zawodników z pierwszej dziesiątki w edycji z 2017 roku, używało spustów Triggertech Diamond, co jak na firmę z sześcioletnim stażem na rynku, jest wyznacznikiem sukcesu. Sukcesu za którym stoją nasi rodacy.

Spust Triggertech Adaptable AR Primary Trigger... w cupholderze Saab'a 9-5
Spust Triggertech Adaptable AR Primary Trigger… w cupholderze Saab’a 9-5

Po prezentacji Grzegorza pora była wracać, okazało się, że mogłem zamienić z nim jeszcze kilka słów w drodze powrotnej. Wtedy dowiedziałem się, że poza patentami na spusty Triggertech’a jest on również autorem patentu na legendarny – w pewnych kręgach – uchwyt na kubki w Saab’ie 9-5.

https://patents.google.com/patent/US5618018A/en

Niebawem zaprezentujemy porównanie spustów Triggertech i stokowych do karabinków i karabinów rodziny AR-15.

Avatar
Wojciech Wiciejowski

Trochę pisze, trochę czyta. Robi zdjęcia i rysuje. W wolnym czasie pluje na satelity. Ponoć karmi kaczki w parku. Nie znosi krupniku. Pali, ale się nie zaciąga.

4 komentarze
    1. Barnard Precision. Z ich strony dotyczy karabinow z short action :
      „The S series actions were designed as target actions to take Remington 700 aftermarket triggers etc” Czyli opierajac sie na info od producenta powinien pasowac.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Google Play

%d bloggers like this: