Paweł Janyst
Paweł Janyst od najmłodszych lat czas spędzałem w lesie. Po ojcu nie odziedziczyłem pasji łowienia ryb, kiedy stojąc na jednej nodze łapałem je do kalosza by za szybko nie zdechły. Nabyte poczucie równowagi pozwoliło mi balansować na skale, gdzie drapałem się tam, gdzie nie swędzi. W wieku 23 lat mając 74 dolary w kieszeni wyjechałem do Tybetu. Mimo, że odwiedziłem ponad 40 państw to żadnej innej podróży nie wspominam tak jak tamtej na Dach Świata. Mimo postrzegania mnie jako zdziadziałego bumera wciąż czuję radość z wędrowania i spania w hotelu z milionem gwiazd nad głową w której ciągle powstają nowe pomysły.
Przepraszamy, nie znaleziono żadnych postów dla zapytania.