Honker Africa. 






Idea budowy pierwszego nowoczesnego, polskiego samochodu terenowego zrodziła się na przełomie lat 70. i 80. XX w. Pierwsze prototypy samochodu o symbolu PW-1 zaprezentowano w 1979 r., a PW2 przetestowano już na początku lat 80. XX w. Premiera Honkera 4011 odbyła się w 1988 r. podczas trwania Międzynarodowych Targów Poznańskich. Dziś jedynym prawowitym właścicielem w kraju dokumentacji technicznej oraz jego producentem jest starachowicki Autobox Innovations, który z sukcesem modernizuje dla polskiej armii legendarne samochody Star 266.

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller

Terenowy samochód Honker Africa z napędem 4×4 to doskonały przykład pojazdu odznaczającego się nie tylko prostotą konstrukcji, ale również wysoką mobilnością i dzielnością, która jest niekwestionowanym atutem jego wykorzystania przez armię oraz innego rodzaju służby mundurowe.

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller

Ta historia trwa już 35 lat

Do powstania nazwy samochodu przyczynił się konkurs, w którym napłynęło wiele różnych zgłoszeń. Wybrano angielską nazwę Honker oznaczająca krzyk dzikich gęsi powracających do gniazd. Jest to również kryptonim operacji z okresu II wojny światowej – ataku polskich żołnierzy z II Korpusu na Monte Cassino w 1944 r.

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller

Z założenia pojazd ten od samego początku był projektowany z myślą o armii. Jego konstrukcja została opracowana na bazie Tarpana w Przemysłowym Instytucie Motoryzacji w Warszawie, a wykonana w Fabryce Samochodów Rolniczych „Polmo” w Poznaniu. Konstrukcja Honkera bazowała na podzespołach wykorzystywanych już w produkowanych w tamtym okresie czasu innych samochodach.

Ramę pojazdu, tylny most i resory wzięto od produkowanego w latach 1959-1998 przez Fabrykę Samochodów Ciężarowych w Lublinie Żuka. Zmieniono w nim jedynie rozstaw kół, zunifikowano przedni most z tylnim, a światła przednie i tylne pochodziły od samochodu Star 266, kierunkowskazy przednie, boczne, klamki i drzwi były z samochodu Fiat 126p, tablica wskaźników, przełączniki,  nagrzewnica pochodziły od Poloneza natomiast system wspomagania podciśnieniowego układu hamulcowego od Fiata 125P.

Mankamentem ówczesnych Honkerów były niestety ich silniki, które montowano w Polonezach: AA (1,5 l – 75KM), AB (1,6 l – 82 KM) i CB (1,6 l – 86 KM). W 1985 r. prowadzono testy Honkera z zapłonem samoczynnym w oparciu o wykorzystanie doskonałego czterosuwowego silnika tłokowego model 4C90 proj. zespołu inżynierów, pod kierownictwem inż. Andrzeja Frysia w Wytwórni Silników Wysokoprężnych. Ta jednostka napędowa cechowała się nie tylko małą masą własną w stosunku do swojej pojemności, ale przede wszystkim zapewniała pojazdowi dużo większy zapas mocy w porównaniu do tradycyjnych silników benzynowych. Jego atutem był też fakt, że umożliwiał on znacznie szybsze i łatwiejsze pokonywanie wszelkiego rodzaju dróg gruntowych, bezdroży i różnej maści wertepów. W latach 90. XX w. Honkery otrzymały wolnossący silniki diesla IVECO 2,5 l – 75KM, a następnie doładowany silnik 2,5TD o mocy 100 KM tej samej firmy.

Standardowo Honker posiadał stały napęd 4×4 z możliwością blokowania jego centralnego mechanizmu różnicowego usytuowanego w reduktorze. Testowano również Honkery model 4032 wyposażone w silnik Mercedesa. Wraz z upływem kolejnych lat zmieniały się też jego kolejne silniki. W 2004 r. Honkera 2000 wyposażono w silnik turbodoładowany z systemem chłodzenia powietrza doładowanego 2,5TDI 4CTi90 EURO III, mosty hipoidalne z mechaniczną blokadą tylnego mostu, cichy reduktor, stabilizator tylnej osi, 16” koła oraz „przyjazną” dla kierowcy deskę rozdzielczą i nader dobrze wyciszone wnętrze.

Od 2009 r. w pojazdach montowane były silniki spełniające normy spalin EURO 4 i 5 z Andorii. Posiadały one m.in. wtrysk Common rail, 4-cylindry, rzędowe o pojemności skokowej 2636 cm³ i moc od 115 do 150 KM, z maksymalnym momentem obrotowym 250 Nm. Jednostkę napędową zblokowano 5-biegową manualną skrzynią biegów, którą zintegrowano z reduktorem firmy BorgWarner, który przekazywał napęd na tylne koła wraz z możliwością załączenia przedniego napędu.

Trudne lata 90. XX w.

W 1996 r. nie mając konkretnych planów związanych z dalszym rozwojem Honkera FSR zdecydowała się na sprzedaż licencji na jego produkcję firmie Daewoo, która upadła w roku 2001. Następnie uznaną na rynku markę zdecydowała się przejąć firma Andoria-Mot, a w 2004 r. kolejna firma Intral-Polska.

W 2009 r. jego produkcję kontynuowała firma DZT Tymińscy. Niestety tak wielka fluktuacja wśród właścicieli marki Honker absolutnie nie sprzyjała nie tylko ugruntowanemu już na rynku wizerunkowi pojazdu, ale również spowodowała, że z każdą tego typu zmianą właścicielską samochód stawał się coraz mnie atrakcyjny pod względem swoich parametrów i rozwiązań dla jego potencjalnych nabywców, a wynikało to z braku przemyślanego planu jego dalszej modernizacji.

Autobox ratuje i reaktywuje Honkera

Dlaczego?, ponieważ Honker to samochód legenda o prostej bardzo funkcjonalnej dla wojska konstrukcji oraz ugruntowanej renomie. Ponieważ to samochód, który w swojej konstrukcji wykorzystuje prostą ramę, mosty na zawieszeniu resorów typu piórowego etc. Ponadto wielkim plusem Honkera jest nisko umieszczony środek ciężkości, który korzystnie wpływa na jazdę samochodu przy dużych przechyłach bocznych w trudnych warunkach terenowych. Jest też m.in. bardzo przestronny, pojemny a jego wnętrze jest znacznie większe od niekwestionowanego króla aut terenowych Land Rovera 110.

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller

Następną zaletą pojazdu jest też fakt, że można dokonywać jego konserwacji napraw mechaniczno-blacharskich w bardzo prostych warunkach garażowych oraz łatwo poddaje się różnego rodzaju przeróbką wymuszonym zmianą sposobu jego wykorzystania, co jest szczególnie istotne w warunkach jego wykorzystania przez wojsko oraz inne służby mundurowe.

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller

Pojazdy te na przestrzeni lat były z powodzeniem wykorzystywane nie tylko w wojsku, policji, straży granicznej, straży pożarnej, ale również w wielu sektorach gospodarki takich jak m.in. górnictwo, ratownictwo wodne i górskie i energetyka.

Od M-AX do Africa

Honker Africa w swoim projekcie bazuje na udanym prototypie Honkera M-AX, który został opracowany z myślą o szeroko rozumianym pakiecie modernizacji polskiej armii.

Samochód posiada solidną stalowa przednią osłonę typu rurowego, którą dodatkowo uzupełniono jeszcze w jej obu bocznych partiach stalowymi siatkami. Siatki takiej nie ma jedynie wlot powietrza do silnika.

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller

Na szczególną uwagę zwraca też wzmocnienie dolnej części osłony, które wynika nie tyle z konieczności zabezpieczania samochodu gdy ten taranuje w trakcie jazdy przeszkody, ponieważ dobrze nadaje się do tej roli, ale m.in. z powodu potrzeby skutecznej jego ochrony w przypadku zderzenia się z dużymi zwierzętami, a o to jak powszechnie wiadomo w afrykańskim buszu nie jest trudno.

W zderzaku pojazdu znajduje się jeszcze wyciągarka o zdolności obciążeniowej 3856 kg.

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller

Pojazd posiada też pełny dach. Niemniej zdecydowano się w nim zastąpić w bocznych ścianach nadwozia tradycyjne szyby za kabiną, zwijaną tekstylną osłoną, która posiada okna wykonane z tworzywa sztucznego. Umożliwia to szybkie zwinięcie ich do góry i zabezpieczenie specjalnymi górnymi taśmami typu wstążkowego. Identyczną formę osłony zastosowano w tylnych drzwiach samochodu.

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller
Honker Africa. Fot.: Przemek Miller

Samochód posiada następującą konfigurację siedzeń – 2 siedzenia przednie w kabinie i cztery dwu-osobowe ławki, które ustawione są wzdłuż pojazdu plecami do jego ścian bocznych. Opcjonalnie montowano 2 pojedyncze siedzenia ustawione tak jak siedzenia w kabinie kierowcy i za nimi dwie ławki.

Silnik

Honker Africa posiada 4-cylindrowy silnik o pojemności 3,0 litrów gwarantuje użytkownikowi samochodu wysoką wydajność pracy podczas realizacji wielu różnych misji w różnego rodzaju warunkach terenowych. Silniki wyposażono m.in. w wyjątkowy system MULTIJET II, który znacząco optymalizuje proces spalania. Tym samym Honker Africa może rozwinąć w terenie całą moc konieczną do realizacji nawet najbardziej wymagających zadań, które wiążą się m.in. z pokonywaniem wielokilometrowych tras lub jazdą w szczególnie trudnych warunkach terenowych, umożliwiając zarazem ograniczenie zużycia paliwa, wydłużenie okresów między przeglądami, a co za tym idzie – obniżenie kosztów eksploatacji pojazdu w armii.

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller

W pojeździe nie zapomniano również o systemie odpowietrzników mostów, zabezpieczeniu filtra powietrza przed zalaniem przy pokonywaniu przeszkód wodnych i zamontowano „snorkel”. Opcjonalnie Honfer Africa może być też wyposażony w system ABS, klimatyzację, bagażnik dachowy i system Run Flat.

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller
Honker Africa. Fot.: Przemek Miller

Honker Africa. Fot.: Przemek Miller
Przemek Miller

Analityk wojskowy. Przewiduje, analizuje, obserwuje i celnie ubiega otaczającą nas rzeczywistość natłoku zdarzeń i chaosu medialnego. Bezkompromisowy tropiciel niewygodnych faktów, szczery do „bólu” w analizach i ocenach. Ma szeroką wiedzę z zakresu łączności satelitarnej, systemu GPS NAVSTAR, GLONASS, COSPAS-SARSAT, GMDSS oraz morskich systemów bezpieczeństwa SOLAS. Fotografuje na kliszy. Miłośnik wiślanego Urzecza i zapalony spinningista.

Nie ma jeszcze komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.