Wiekowa Kommuna ratuje skarby krążownika Moskwa



109-letni okręt pamiętający epokę Romanowów, świetność floty bałtyckiej, rewolucję październikową oraz dwie wojny światowe wciąż nadal jest w linii czego dowodem jest jego obecna misja polegająca na wydobyciu cennego dla Rosjan uzbrojenia rakietowego oraz wielu tajnych dokumentów z zatatopionego pociskami przeciwokrętowymi R-360 Neptun prze Ukraińców na Morzu Czarnym 14 kwietnia flagowego okrętu floty czarnomorskiej rakietowego krążownika Moskwa numer burtowy 121.

Wodowanie Kommuny. Fot.: Wikipedia

Do 1922 r. ten charakterystyczny, bo o bardzo nietypowym kształcie, nieuzbrojony okręt o przeznaczeniu typowo ratunkowym, zbudowany w persburskiej stoczni Putiłowa nosił nazwę Wołchow. Ta przetrwała jednak tylko do do 31 grudnia 1922 r., kiedy to nowo powstałe na mapach świata państwo „wszelkiej równości społecznej i takiego też dobrobytu” postanowiło w celu należytego uczczenia komuny paryskiej roku 1871 nadać okrętowi nazwę Kommuna, którą nosi też do dnia dzisiejszego.

Budowę jednostki rozpoczęto w 1912 r., a w 1915 r. weszła ona już do służby. Kommuna posiada charakterystyczny, bo nietypowy kształt swojego kadłuba w układzie katamaranu spięty czterema łukowatymi konstrukcjami o wysokości 18 m, a jej wyporność wynosi obecnie 3100 t. Tak zaprojektowany kształt kadłuba umożliwiał skuteczne podnoszenie z dna uszkodzonych lub zatopionych okrętów podwodnych.

W latach 1917-1956 okręt podniósł z dna Bałtyku następujące okręty podwodne: AG-15, Jedinorog, HMS L55, M-200 oraz M-256. W czasie niemieckiego oblężenia Leningradu podczas trwania II wojny światowej Kommuna podniosła 6 okrętów podwodnych, 4 czołgi KW-1, 2 traktory oraz 31 innych pojazdów, które zatonęły w Jeziorze Ładoga. Do końca 1945 r. Kommuna uratowała jeszcze od zniszczenia holowniki Austra i Iwan, szkunery Trud i Vodoley-2 oraz samolot Ił-2. W 1944 r. z sukcesem odzyskała dalszych kolejnych 14 wraków o łącznej masie 11 767 t. i naprawiła dalsze 34 jednostki pływające. W roku 1977 okręt wsławił się spektakularnym podniesieniem z głębokości 1700 m bojowego samolotu Su-24. W całym dotychczasowym okresie służby Kommuna podniosła około 150 różnego rodzaju zatopionych jednostek.

Okręt Kommuna. Fot.: Wikipedia

Okręt swoją pierwszą modernizację przeszedł dopiero w 1954 r. i polegała ona na wymianie jego silników – nową maszynownię wyposażono w dwa nowoczesne na tamte czasy 6-cylindrowe silniki diesla Felser o mocy 600 KM. W kolejnych latach przeprowadzono jeszcze kilka innych przeróbek, które zaowocowały m.in. wyposażeniem go w miniaturowe okręty podwodne oraz dzwony ratunkowe.

W 1967 r. okręt skierowano ostatecznie na Morze Czarne. Tu jeszcze w latach 90. XX w. przeprowadzono dalsze prace remontowe-modernizacyjne, które zaowocowały tym, że Kommuna posiada specjalistyczny pojazd podwodny AS-28 proj. 1855 Priz class DSRV umożliwiający jej różnego rodzaju skuteczne prace na głębokości do 1000 m. Tego typu sprzęt z pewnością pozwoli na skuteczne spenetrowanie wraku krążownika Moskwa, który po licznych eksplozjach amunicji, pożarach oraz po przełamaniu się na dwie części spoczął około 110 km na południe od Odessy na głębokości od 45 do 50 m pod wodą. Tym samym z pewnością zostaną przeprowadzone próby wydobycia z niego większości systemów uzbrojenia rakietowego, na które składa się m.in. 16 pocisków przeciwokrętowych P-700 Granit, 64 pocisków S-300F Fort, 40 pocisków Osa-M oraz  rakietowych bomb głębinowych RBU-6000, ale nie będzie to prosta operacja, ponieważ nie dość, że wrak krążownika znajduje się nadal w skutecznym zasięgu ukraińskich przeciwokrętowych pocisków klasy Neptun, to jeszcze leży na lewej burcie, co skutecznie utrudnia przeprowadzenie tego typu ww. działań.



Przemek Miller

Analityk wojskowy. Przewiduje, analizuje, obserwuje i celnie ubiega otaczającą nas rzeczywistość natłoku zdarzeń i chaosu medialnego. Bezkompromisowy tropiciel niewygodnych faktów, szczery do „bólu” w analizach i ocenach. Ma szeroką wiedzę z zakresu łączności satelitarnej, systemu GPS NAVSTAR, GLONASS, COSPAS-SARSAT, GMDSS oraz morskich systemów bezpieczeństwa SOLAS. Fotografuje na kliszy. Miłośnik wiślanego Urzecza i zapalony spinningista.

Nie ma jeszcze komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.