Niszczycielskie dzieło autorstwa projektu brytyjskiego inż. Barnesa Wallisa*, które przez ponad 75 lat spoczywało w „drzemiącym śnie” na dnie Kanału Piastowskiego w Świnoujściu 13 października br. bezpowrotnie przeszło na karty historii związanej z wciąż ujawniającymi się w Polsce niechcianymi „pamiątkami” II wojny światowej.

Fot. st. chor. szt. mar. Marcin Purman

„Tallboy” o masie 5340 kg był używaną w okresie II wojny światowej przez alianckie lotnictwo bombowe nieco mniejszą wersją najcięższej a zarazem najbardziej niszczycielskiej w historii tego niezwykle krwawego konfliktu zbrojnego w historii świata bomby lotniczej o nazwie „Grand Slam”, której masa wynosiła 9988 kg. 

Swój debiut „Tallboy” w Europie miał w czerwcu 1944 r. podczas bombardowania schronów, które zlokalizowane były na terenie Francji – zwłaszcza tych przeznaczonych dla okrętów podwodnych w miejscowości Lorient oraz BrestSaint-Nazaire.

Fot. st. chor. szt. mar. Marcin Purman

Do końca zakończenia II wojny światowej zrzucono łącznie 854 bomby typu „Tallboy”.

Jej wagomiar był tak duży, że mógł ją przenosić wyłącznie ciężki bombowiec – Avro Lancaster**, który dysponował odpowiednio dużą komorą bombową.
Niewybuchy z czasów II wojny światowej w Świnoujściu i jego okolicach odkrywane są nadal regularnie przez patrole saperskie do dnia dzisiejszego od chwili zakończenia działań wojennych. Ich kumulacja na ww. obszarze wiąże się bezpośrednio z faktem, że na przełomie lat 30. i 40. XX w. Niemcy stworzyli tu dużą bazę i ośrodek szkoleniowy dla załóg Kriegsmarine.

Fot. st. chor. szt. mar. Marcin Purman

Pod koniec II wojny światowej ewakuujące się stąd przed nacierającą Armią Czerwoną jednostki Wehrmachtu zatopiły tu dużą ilość różnego rodzaju amunicji, a samo miasto na przełomie marca i kwietnia 1945 r. stało się celem niezwykle ciężkich alianckich nalotów bombowych, których apogeum był nalot przeprowadzony w dniu 16 kwietnia 1945 r. w trakcie którego m.in. użyto bomb typu „Tallboy” do zbombardowania zacumowanego w Kanale Piastowskim pancernika „Lützow”***.
Tylko na przełomie 2019 i 2020 roku saperzy usunęli z tego rejonu blisko 400 przedmiotów wybuchowych, które zawierały w sumie trzy tony trotylu i stanowiły realne zagrożenie dla miejscowej ludności.

Fot. st. chor. szt. mar. Marcin Purman

Na ślad tego śmiercionośnego ładunku natrafili przypadkiem we wrześniu 2019 r. pracownicy specjalistycznej firmy, która otrzymała zlecenie pogłębienia toru wodnego na odcinku Świnoujście-Szczecin.
Informację o nietuzinkowym znalezisku natychmiast przekazano do Marynarki Wojennej, która bezzwłocznie i profesjonalnie zajęła się całą sprawę. Następnie pod wodę zeszła grupa nurków-minerów z 12. Dywizjonu Trałowców 8. Flotylli Obrony Wybrzeża, którzy dokonali starannej wizji oraz oględzin bomby wraz z potwierdzeniem autentyczności dokonanego odkrycia.

Fot. st. chor. szt. mar. Marcin Purman

Utrudnieniem związanym z neutralizacją „Tallboya” przez saperów z 8. Flotylli OW był fakt, że bomba zalegała na stosunkowo niedużej głębokości, bo około 12 m od lustra wody w zależności od aktualnego poziomu wody w Kanale Piastowskim. Tym samym rejon ewentualnego bezpośredniego oddziaływania w razie jej niekontrolowanej eksplozji wyniósłby 200 m.
„Tallboy” został zneutralizowany w miejscu swojego pierwotnego położenia za pomocą metody deflagracji, która polega na stopniowym wypalaniu materiału wybuchowego, którym w tym przypadku był TORPEX charakteryzujący się zwiększoną siłą działania odpowiadającą 3600 kg TNT.

Fot. st. chor. szt. mar. Marcin Purman

Procedura deflagracji została zainicjowana przez saperów zdalnie, metodą radiową, a po kilku sekundach nastąpiła detonacja bomby, obiektu, co też było jedną z przewidywanych możliwości. Proces deflagracji przeszedł płynnie w detonację, dzięki której samoczynnie eksplodowała ta część materiału wybuchowego, która uprzednio nie zdążyła się samoczynnie wypalić.

*Barnes Wallis (1887-1979) – brytyjski naukowiec, wynalazca, inżynier lotnictwa. Znany głównie jako konstruktor „bomb skaczących”. Jego najbardziej znanym i spektakularnym osiągnięciem w ww. zakresie było zaprojektowanie unikatowej konstrukcji „bomby skaczącej”, którą to z sukcesem użyto w operacji Chastise – tj.
bombardowaniu zapór wodnych na terenie Zagłębia Ruhry w dniach 16-17 maja 1943 r. Był m.in. przeciwnikiem nalotów dywanowych i dlatego pracował nad bombami głęboko penetrującymi wybuchającymi głęboko pod ziemią. Miały one burzyć umocnienia, lecz straty wśród ludności miały być ograniczone, ze względu na brak
fali uderzeniowej.
**Avro Lancaster – czterosilnikowy ciężki brytyjski bombowiec. Produkowany w zakładach A.V.Roe and Co. Ltd., był używany od 1942 r. przez Królewskie Siły Powietrzne (RAF). Maszyna jest również uważana za najlepszy brytyjski ciężki bombowiec okresu II wojny światowej. Łącznie wyprodukowano 7377 tego typu maszyn, które w znaczący sposób przyczyniły się do zmniejszenia potencjału produkcyjno-militarnego III Rzeszy.
***Lützow (wcześniej Deutschland) – niemiecki pancernik klasy Deutschland, potocznie nazywany też „pancernikiem kieszonkowym”.
Został zwodowany 19 maja 1931 w stoczni Deutsche Werke w Kilonii. 25 stycznia 1940 r. okręt przemianowano na „Lützow”, gdyż uważano, że ewentualne zatopienie pancernika noszącego nazwę „Deutschland” może mieć niekorzystny wydźwięk propagandowy. 9 kwietniu 1940 r. podczas inwazji na Norwegię okręt został
trzykrotnie trafiony pociskami 150 mm baterii nadbrzeżnej, a w drodze
do Kilonii został zaatakowany przez brytyjski okręt podwodny HMS „Spearfish” w wyniku czego stracił dwie śruby napędowe i miał poważnie uszkodzoną rufę. Został odholowany do stoczni, gdzie przez pół roku był remontowany, a następnie przeszedł do norweskiego Fiordu Trondheim, w którym 13 czerwca 1941 r. dosięgnęła go torpeda
zrzucona przez samolot brytyjski. Poważne uszkodzenia kadłuba unieruchomiły okręt na następny rok. Następnie „Lützowa” skierowano na Bałtyk, gdzie pełnił rolę okrętu szkolnego dla załóg Kriegsmarine.
8 lutego 1945 r. wspierał swoją artylerią obrońców Fromborka, a od 23 marca ostrzeliwał radzieckie jednostki wojskowe nacierające na Gdynię i Gdańsk. Z 4 na 5 kwietnia 1945 r. wraz z innymi okrętami Kriegsmarine wziął udział w osłonie operacji „Walpurgisnacht”, w której przetransportowano z terenu Kępy Oksywskiej na Hel około 35 tys. uciekinierów i żołnierzy. 16 kwietnia 1945 r. w Kanale Piastowskim został poważnie uszkodzony podczas nalotu bombowego przeprowadzonego przez 617. Bombowy dywizjon RAF i 4 maja został zniszczony przez Niemców.

Przemek Miller
Przemek Miller

Analityk wojskowy. Przewiduje, analizuje, obserwuje i celnie ubiega otaczającą nas rzeczywistość natłoku zdarzeń i chaosu medialnego. Bezkompromisowy tropiciel niewygodnych faktów, szczery do „bólu” w analizach i ocenach. Ma szeroką wiedzę z zakresu łączności satelitarnej, systemu GPS NAVSTAR, GLONASS, COSPAS-SARSAT, GMDSS oraz morskich systemów bezpieczeństwa SOLAS. Fotografuje na kliszy. Miłośnik wiślanego Urzecza i zapalony spinningista.

1 komentarz
  1. Bardzo podoba mi sie pomysl z przypisami.
    Sam artukul moze pozostac krotki i klarowny, a tym czasem opowiedziana historia niemieckiego pancernika czy pana Wallisa to BARDZO mily bonus. dzieki!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Google Play

%d bloggers like this: