Typhoon F12

Jeśli do probówki włożymy klon AR’a, garść śrutu, obcego z statku Nostromo a całość zasypiemy gwiezdnym pyłem i dobrze wymieszamy, to z dużą dozą prawdopodobieństwa po chwili wyjmiemy coś na kształt Typhoon F12. 😉

Nietuzinkowa strzelba o futurystycznym designe i ergonomii zbliżonej do AR’a oraz SCAR’a.

Typhoon F12
Typhoon F12

Strzelby samopowtarzalne istnieją na rynku już od dawna i można powiedzieć, że zdominowały dyscypliny sportowe. Istnieją takie wynalazki, jak strzelby z magazynkami rurowymi, podwójnymi a nawet cylindrycznymi. Jednak to za sprawą między innymi tureckiej firmy Typhoon Defence mamy do czynienia ze strzelbą z odłączanym magazynkiem pudełkowym. Jest to zasadnicza zmiana w ergonomii broni oraz w treningu strzeleckim. Trening ze strzelbą, z wykorzystaniem klasycznych pompek czy nawet automatów, ale w klasycznym układzie, w dużej mierze skupia się na szybkim ładowaniu i przeładowywaniu strzelby. Trenując na Typhoon F12 problem niemal nie istnieje, bo ergonomia jest identyczna, jak w karabinku SCAR (przeładowanie) i bardzo zbliżona do klonów AR-15.

 

Typhoon F12
Typhoon F12

Innowacyjny system gazowy minimalizuje podrzut broni. Gazy odprowadzane są za pomocą otworów nawierconych dookoła lufy, poprzez dwu pozycyjny regulator gazowy, na tłok i dalej na suwadło. Całość daje bardzo przyjemną pracę broni i kontrolowany odrzut.

System gazowy jest istotny, ale co jeszcze tak bardzo przypomina w konstrukcji Typhoon F12 to co znamy z kbk SCAR/AR-15?

  1. Regulowana kolba (rozwiązanie zaczerpnięte z AR-15, gdzie sześciopozycyjna kolba osadzona jest na buffer tube).
  2. Chwyt pistoletowy – to samo rozwiązanie co w AR15.
  3. Selektor ognia / bezpiecznik – motylkowy znany z SCAR i AR-15. Umieszczony jest po lewej stronie co wymaga obsługiwania kciukiem (u praworęcznych).
  4. Spust – przyjemny dwuoporowy o płaskim języku spustowym. Ostatnimi czasy jestem fanem takich spustów, gdyż umożliwiają na przyjemną pracę z bronią i dobrą kontrolę.
  5. Łoże przednie – ładnie wykonane aluminiowe łoże o dość agresywnej linii, z kilkoma odcinkami szyny Picatinny oraz w zależności od wersji także otworami Keymode.
  6. Chwyt przedni – przypomina stare chwyty AR, dość długi i gruby, dodatkowo mieszczący wewnątrz rozkładanych bipod. 😉 Po co bipod w strzelbie? To już pozostawiam fantazji użytkowników. 😉

Wyposażenie dodatkowe

  1. Kompensator – masywna bestia nakręcana na lufę za pomocą 4 równie masywnych śrub.
  2. Magwell – powiększone gniazdo magazynka, pozwala nieco łatwiej i szybciej wymieniać magazynki, które w przypadku amunicji śrutowej mają spore gabaryty.
Typhoon F12 –Kompensator.
Typhoon F12 –Kompensator.

Zastosowanie:

Strzelba Typhoon F12 to na pewno ciekawa konstrukcja, z której przyjemnie się strzela. Można śmiało polecić ją jako sprzęt for fun, ale nie tylko. F12 to doskonałe rozwiązanie do sportu strzeleckiego, daje przewagę i skraca trening ponieważ manual jest niemal identyczny z karabinkiem. Za dowód może posłużyć Michał Cudny, który z tą strzelbą w roku 2018 zdobył mistrzostwo polski w klasie Open. Dodatkowo obserwująć relacje z zawodów, czy to wielobroniowych, czy typowo strzelbowych coraz częściej można zobaczymy konstrukcje z pudekowym magazynkiem i ergonomią zbliżoną do karabinków.

Parametry techniczne:

Cały szkielet, jak i szyna przednia wykonane są ze stopu aluminiun 7075-T6 pokrytego warstwą cerakote.
Dostępne kolory: BLACK, BRONZE, GREY, MARINE, OD GREEN, PUMA, TITANIUM, RED NRA
Lufa: 18,5” (stal nierdzewna 4140)
Masa broni: 3,8kg

Co w zestawie?

Tutaj można śmiało powiedzieć, że jest na bogato. Zestaw otrzymujemy w solidnej plastikowej skrzyni, w której w grubej warstwie styropianu wycięto przestrzenie idealnie spasowane ze elementami wyposażenia.

  • Strzelba
  • 3 magazynki (dwa 10 nabojowe i jeden dwu),
  • regulowane, składane przyrządy celownicze,
  • zestaw czoków wraz z kluczem,
  • chwyt przedni z wbudowanym dwójnogiem,
  • pas nośny,
  • flaga bezpieczeństwa,
  • klucz do rozkładania broni, olejarka, sling, regulowane przyrządy celownicze.

Nie może być zbyt kolorowo

Przy całej sympatii do tej broni trzeba wskazać na kilka drobnych mankamentów.
Pierwszy jest najistotniejszy a mianowicie zacięcia broni – na początku przy nowej broni pojawia się tych zacięć wiele (nawet 1 – 2 na magazynek). Warto zapoznać się z instrukcją (tak, ponoć trzeba instrukcje czytać!) oraz dobrymi praktykami i zacząć strzelanie od mocniejszej amunicji, tak żeby “sprężyny się ułożyły”. Po wystrzeleniu około 50 sztuk amunicji (34 g oraz Breneka) broń powinna się ułożyć na tyle żeby strzelać bez problemu amunicją 28GR. W moim przypadku zacięcia pojawiają się zdecydowanie rzadziej a zakładam, że z czasem znikną całkowicie. Gdyby ta broń była zawodna to nie zdobyłaby mistrzostwa polski.

Typhoon F12 – chwyt.
Typhoon F12 – chwyt.

Chwyt pistoletowy przypomina te znane z AR-ów jednak jest to tylko złudzenie i aby zamienić go na ulubiony chwyt BCM czy Magpul musimy chwilę spędzić z wiertarką lub dremelem ponieważ śruba nie jest w tym samym miejscu. Niby detal, ale szkoda, że nie mamy standardowego rozwiązania.
Ostatni problem, który zauważyłem i na który trzeba zwrócić szczególną uwagę to samoczynne rozkręcanie się broni.. Po jednym treningu (około 250 sztuk różnej amunicji) wszystkie nakrętki były luźne i można było je swobodnie dokręcić ręką. Rozwiązaniem jest zastosowanie preparatu Loctite – warto o tym pamiętać, żeby się Typhoon nie rozkręcił doszczętnie.

Podsumowując

Futurystyczna strzelba o bardzo przyjemnej ergonomii i wysokim cool factorze. Strzelanie daje dużo przyjemności a szybka zmiana magazynków powoduje że amunicja schodzi jak woda na pustyni. 😉 Testowanie będzie jeszcze trwało i z pewnością podzielimy się naszymi wrażeniami i doświadczeniami.

Piotr Walerysiak
Piotr Walerysiak

Strzela od kołyski, bije po mordach, jeśli się komuś należy. Od lat pisze o zabawkach dla dorosłych chłopców. Ponoć na strzelnicę ubiera wełniane reformy. Zabiłby kciukiem... muchę.

Nie ma jeszcze komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Google Play

%d bloggers like this: